Miasto Szczecin

Subiektywnie o komunikacji miejskiej

Jeżdżąc komunikacją miejską w Szczecinie, można jasno stwierdzić, iż jest źle. Ciężkie przestarzałe tramwaje, ciągłe napawania szyn zamiast wymiany torowiska, czy szybki tramwaj, który tylko z nazwy jest szybki. To tylko wierzchołek góry lodowej, z jakimi miasto i my przy okazji musimy się borykać.

Najczęstszym problem to notorycznie nie działające biletomaty w tramwajach czy autobusach. Napis “out of order”, nieprzyjmowanie bilonu, czy częste zawieszanie się urządzenia podczas przyjmowania płatności – znajome? Oczywiście Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zwala winę za niedziałające kasowniki na pasażerów, co też mnie nie dziwi.

Przypomnę, tylko że miasto podpisało umowę na wdrożenie systemu biletowego w czerwcu 2013 roku. Wykonawca prac dostał 14 miesięcy na realizację inwestycji, ale i tego terminu nie udało się utrzymać. Po licznych przesunięciach na koniec listopada, a potem pierwszy kwartał 2015 roku, system działa jak działa. Oczywiście wszystkie usterki są podobno usuwane w ramach gwarancji udzielonej przez konsorcjum GMV Innovating Solutions sp. z o.o. Warszawa i Grupo Mecanica del Vuelo Sistemas S.A.U. Co będzie jak skończy się owa gwarancja?

Kolejny problem, to torowiska, które to pod naporem ciężkich tramwajów marki Konstal czy Tatra wyginają się na prawo i lewo. To z kolei zmniejsza prędkość komunikacyjną, komfort i bezpieczeństwo przejazdu pojazdem. Oczywiście tu z pomocą przychodzą technicy od napawania automatycznego spawarką, która przejeżdża wzdłuż szyny i uzupełnia miejsca, w których są braki. W mieście są miejsca, gdzie, ubytki torowiska mają nawet 10-15 mm.

Szczeciński Szybki Tramwaj. Czy tu trzeba coś komentować? O tym temacie pisałem już wcześniej. Teraz, po kilku miesiącach mogę dodać, iż projekt STT został zrobiony na kolanie, a pieniądze na jego realizację wydane zostały bez przemyślenia. W tym temacie, miasto będzie cierpiało jeszcze długo.

Tramwaje i autobusy w Szczecinie są sukcesywnie wymieniane na lżejsze i bardziej komfortowe, jednak część taboru to przestarzałe pojazdy (np.  Volvo B10MA), którymi strach podróżować. Przykładem nowości jest 109 nowych autobusów marki Solaris czy pierwszy w historii szczecińskiej komunikacji autobus hybrydowy.

Na koniec, dynamiczny system informacji pasażerskiej – tablice wyświetlające za ile minut dany pojazd odjedzie. Oczywiście, jak można zauważyć, system nie jest spójny – czasem pokazuje godzinę odjazdu, a czasem to za ile minut odjedzie dany pojazd. Ponadto, na niektórych przystankach wyświetlacz wskazuje odjazd za 5 minut, rozkład – za 3 minuty, a pojazd już dawno odjechał. Nie wspomnę o tym, iż najpopularniejszy portal, pokazuje jeszcze co innego. Wszystko, to jest spójne tylko na papierze, na którym to podpisywano umowę w sprawie funkcjonowania systemu.

Plusem są kolejne wdrożenia, które to miasto nam funduje. Od jakiegoś czasu możemy sprawdzić, gdzie na mapie jest nasz autobus czy tramwaj i określić mniej więcej jego opóźnienie na swojej trasie.

Ogólnie komunikacja miejska jeździ najczęściej zgodnie z rozkładami, choć zdażają się sytuacje losowe, jak problemy torowe czy złośliwość rzeczy martwych. Ogólnie jest dobrze, ale jest też wiele rzeczy do poprawy. Są to przede wszystkim torowiska i rozjazdy, które najczęsciej odmawiają posłuszeństwa szczególnie w niskich temperaturach.

Share:
Loading...